Chemex – alternatywne parzenie kawy.

fot. Karol Stańczak

Chemex

Czyli smukły szklany wazon, z drewnianym kołnierzem. Wykorzystywany również w przelewowych metodach parzenia kawy. Został stworzony w latach czterdziestych XX wieku w Nowym Jorku. Swoim wyglądem przypomina laboratoryjną kolbę. Jest równocześnie zaparzaczem, jak i karafką na kawę. To wszystko sprawiło, że podbił serca miłośników designu, a Illinois Institute of Technology umieścił to urządzenie na liście stu najlepiej zaprojektowanych przedmiotów użytkowych w historii współczesnej. A jeszcze dodajmy, że chemex ma swoje dedykowane filtry, występujące w dwóch kształtach — koła oraz kwadratu. Są one dość grube i mocno filtrujące, przez co nadają kawie wytrawnego smaku.

Przepis na kawę z kolby jest podobny do tej z drippera. Kawę do chemexa mielimy grubiej niż do dripa. Najlepiej sprawdzą się ziarna speciality arabiki o średnim profilu palenia. Filtr oczywiście przelewamy wodą (gorącą, niewrzącą) — najlepiej to zrobić po założeniu filtra na zaparzacz (wodę po przepłukaniu wylewamy, przechylając pionowo naczynie). Następnie wsypujemy zmielone ziarna kawy. Tutaj także sprawdzą się proporcje podobne jak przy parzeniu kawy za pomocą dripa — 6 g kawy na 100 ml wody. Nie zapominamy o parzeniu wstępnym, czyli preinfuzji, wodą o temperaturze 90-95oC. Odczekujemy 30 sekund, delikatnie mieszając. Po tym czasie polewamy kawę wodą — równomiernie po całej jej powierzchni, kolistymi ruchami. Dzięki temu utrzymujemy stały przepływ wody przez ziarna. Można od czasu do czasu zamieszać kawę. Cały proces powinien zająć około 4 minut. Gdy cała woda przepłynie przez filtr, ściągamy go razem z fusami, mieszamy kawę w naczyniu i serwujemy.

fot. Karol Stańczak

– Gosia P.